Pasmo Radziejowej na rowerze
Z cyklu: z Pienin w Beskidy na rowerze. Wycieczka na Prehybę - ze Szczawnicy przez Niterbag, Gabańkę i Czeremchę. W nagrodę prawdziwy góral w górach !
Przewodnik rowerowy po Pieninach i okolicach Szczawnicy

Niniejszy artykuł to propozycja jednej z interesujących wycieczek rowerowych w okolicy Szczawnicy i szerszej rzecz ujmując z Pienin aż po Beskidy. W tym samym rejonie byłem kilka dni temu. (Pieniny i okolice Szczawnicy na Rowerze - Pasmo Radziejowej wieczrową porą).
Nienijsza wycieczka ma jednak odmienny charakter, Ciekawe i istotne informacje o regionie Pienin, okolicach Szczawnicy. Także mapa sytuacyjna obszaru, ogólne wprowadzenie do turystyki rowerowej na tych ziemiach, jak również fotografie i kilka ciekawostek można znaleźć na stronie wprowadzajacej Przewodnika Rowerowego po Pieninach : (Pieniny na Rowerze)

na stokach Gabańki - fot. Lesław Obłój
Na stokach Gabańki. W tle Owcza Góra, jak zwykłem ją nazywać, albo jak podają niektórzy Ruska Góra


24.08.2020 r


Szlachtowa – Niterbag – Gabańka – Trawersem Gwoździanki do niebieskiego szlaku pieszego – Prehyba 1173 m n.p.m. - Rozdroże pod Prehybą – Pieniążna – Kiczora – Rozdroże pod Kiczorą – Dolina Sielskiego Potoku (szutrówką) – Szlachtowa (szutrówką - Doliną Sielskiego Potoku)


Wycieczkę zaczęliśmy w Szlchtowej, tam też ją zakończyliśmy. Na poniższej mapie jako początek trasy zaznaczyłem parking przykościelny - dla ułatwienia w orientacji. Wycieczkę można oczywiście zacząć w innym dogodnym miejscu. Więcej na ten temat napisałem w Przewodniku (Pieniny na Rowerze)

Oznaczenia kolorów odnoszą się wyłącznie do poniższej mapy. Należy pamiętać, że nie zawsze odzwierciedlają oznaczenia szlaków wyznaczonych w terenie:
(nie muszą odpowiadać przebiegowi i kolorom szlaków turystycznych, nawet gdyby takie były wytyczone) mapa Pienin - Szlachtowa - Pasmo Radziejowej - fot. Lesław Obłój
Pieniny - Beskid Sądecki - Pasmo Radziejowej z Prehybą mapa omawianego obszaru
Grafika: Lesław Obłój - na podstawie mapy z SYGNATURY

Ile dróg na Prehybę… Wiele z nich zostało zaanonsowanych w Przewodniku (Pieniny i okolice Szczawnicy na Rowerze - Prehyba). Warto również zajrzeć do głównej strony owego Przewodnika (Pieniny na Rowerze), gdzie znajduje się zbiór przydatnych informacji o Pieniach i okolicach Szczawnicy. Ze szczególnym naciskiem na turystykę rowerową.

 Szczawnica i Kościenko nad Dunajcem - Widoki z Niterbagu- fot. Lesław Obłój
Szczawnica i Kościenko nad Dunajcem - Widoki z Niterbagu

Ze Szlachtowej na Gabańkę można dojechać na różne ciekawe sposoby. Ja praktykuję dwa. Pierwszy z nich opisałem jako miniaturkę (krótką wycieczkę rekonesansową przez Owczą Górę) w tym miejscu : Pieniny i okolice Szczawnicy na Rowerze - Prehyba. Można do pewnego stopnia skorzystać z tamtego pomysłu, albo podążyć za koncepcją, którą opisuję tutaj.

 Taka piękna droga - fot. Lesław Obłój
Taka piękna droga - szczególnie kusi do zjazdu

Według tego pomysłu: zjeżdżając (od strony kościoła ) w dół szlachtowskim gościńcem, na wysokości straży pożarnej należy skręcić w prawo. Następnie znów (za kilkaset metrów) w prawo – trzymając się drogi z płyt betonowych (płyty szybko się kończą).

Błotnisty i stromy wąwóz - fot. Lesław Obłój
Błotnisty i stromy wąwóz. W pobliżu używana bacówka.
Niestety oddziałuje to na trasę

Droga trochę lawiruje koło zabudowań, aby w końcu wyprowadzić na rozległe łąki. Cały czas ostro pod górę. W górnej części mała bacówka. Są fragmenty gdzie popych roweru jest nieodzowny.

 Czasem się wydaje że nikt poza nami tędy nie jeździ, ani nie chodzi- fot. Lesław Obłój
Czasem się wydaje że nikt poza nami tędy nie jeździ, ani nie chodzi
Ale na to nie psioczę !

Dojeżdżamy do wypłaszczenia, skręcamy w lewo i jedziemy ładną leśną ziemistą drogą aż do szutrówki. Trawers Gwoździanki to ładny zjazd mocną, stabilną i łatwą szutrówką. Na ewidentnej polanie nawiązujemy się do niebieskiego szlaku pieszego.

Już na niebieskim szlaku - pieszym - fot. Lesław Obłój
Już na niebieskim szlaku - pieszym
nim na samą Prehybę

Tym szlakiem wjedziemy na Prehybę. Fragmentami wyrazy blisko znaczne do „jechać” dobrze opisują całą sprawę. Jednak im wyżej tym częściej musimy się uciekać do pchania roweru.

Tak można jechać i jechać - fot. Lesław Obłój
Tak można jechać i jechać
i się chce

W schronisku na Prehybie zastaliśmy (jechałem z synem Franciszkiem) regulacje związane z koronawirusem. Nawet całkiem absurdalne jak zamknięta łazienka. Ale co tam…

Stromizna jest ciągle dobrze kontrolowana - fot. Lesław Obłój
Stromizna jest ciągle dobrze kontrolowana
a sceneria cudowna !

Po obowiązkowej zupce (zasłużonej) wjechaliśmy na szczyty Prehyby. Liczba mnoga stąd że jest ich kilka. Po czym zjechaliśmy do Szlachtowej.

Łatwo to już było - fot. Lesław Obłój
"Łatwo" to już było

Są to tereny nam dobrze znane. Polecał bym uważać na „ściankach” (ścianki w znaczeniu narciarskim, bo to trasa rekomendowana dla narciarzy przełajowych. Ja mimo iż także jeżdżę na nartach BC wolę tu być na rowerze.) szczególnie po deszczu albo w ulewie. Na sucho jest bardzo pięknie i dość płynnie.

 Kolejny nie unikniony popych...- fot. Lesław Obłój
Kolejny nie unikniony popych...

Nie jest to droga do szaleństw, jak łąki pienińskie, albo szutrówki, ale … wystarczy trochę koncentracji i jest bardzo dobrze. Cały wyjazd przebiegał w cieniu burzy, bo zbierało się na nią z każdej strony, stąd dość szybko przemierzyliśmy tą około 35 km trasę. Licznik pokazał realnej jazdy 2:10… ale sumaryczne było rzecz jasna dłużej.

Już za Czeremchą - sama radość jazdy - fot. Lesław Obłój
Już za Czeremchą - sama radość jazdy

Z powodu prawdopodobnej groźby burzy zrezygnowaliśmy także z powrotu przez Radziejową albo przez Krościenko na Dunajcem. (Podjechaliśmy tylko kilkaset metrów.) Nie zaznaliśmy tym samym podczas tej wycieczki walorów głównego szlaku beskidzkiego.

>Na Średniej Prehybie - z kronikarskiego obowiązku - fot. Lesław Obłój
Na Średniej Prehybie - z kronikarskiego obowiązku

Dodatkowo, chyba przez całe życie tyle nie pchałem roweru co dziś. Kiedyś zejście z roweru to był krańcowy dyshonor. Teraz łatwiej przełknę takie „problemy”. Wiekiem, czy przełożeniem 30/42 nie będę się tłumaczył!

Narciarzy ostrzegają przed ścianką, a w Tatrach leje... - fot. Lesław Obłój
Narciarzy ostrzegają przed "ścianką", a w Tatrach leje...

A tu sielankowo, choć dość stromo było - fot. Lesław Obłój
A tu sielankowo, choć dość stromo było.
 Już łagodniejsze zjazdy za chwilę Pieniążna Kiczora ...- fot. Lesław Obłój
Już łagodniejsze zjazdy za chwilę Pieniążna Kiczora ...
Góral - fot. Lesław Obłój
Po drodze bardzo symaptyczne spotkanie z prawdziwym góralem z Pienin.
bardzo pogodny człowiek. Pozdrawiamy !
* W S P A R C I E *

Dokładam starań, aby treści zawarte w serwisie, były interesujące, pomocne i inspirujące. Wszystkie, zaś są unikatowe.
Serwis jest autorski i darmowy, a bez reklam ! Jeśli wydał się wartościowy na tyle, że inicjatywa jest warta wsparcia,
proszę to uczynić, wpłacając "podarek" na konto : 59 1140 2004 0000 3102 3063 6346 Lesław Obłój


© 2007-2020 Lesław Obłój