Bieszczady : Z Ustrzyk Górnych i z powrotem przez Połoninę Caryńską , Małą i Wielką Rawkę

4.11.2017

Ustrzyki Górne (7:15) - Połonina Caryńska - Przełęcz Wyżniańska - Mała Rawka - Wielka Rawka - Ustrzyki Górne (16:00)

To jedno z moich klasycznych Bieszczadzkich kółek – czyli tras tak skomponowanych aby wrócić do samochodu nie idąc po swoich śladach.

Piękne, pięknego poczatki
Piękne, pięknego początki

Wyjazd z Rzeszowa o 4 rano. Na miejscu słońce, chłód poranka i szybko podnoszące się mgły wróżyły piękny dzień. Żal było iż nie jestem już w górze, ale aby to realizować trzeba by było wyjechać o 2 w nocy, a na to nie było szans z powodów obiektywnych. Temparatura nieco powyżej zera, aż chciało się iść. Most którego brak urozmaicił mi kiedyś wycieczkę (Połonina Caryńska zima) stał już na miejscu.

Bieszczadzka łąka w porannym świetle
Bieszczadzka łąka w porannym świetle

W dolinie i w lesie po ostatnich obfitych opadach deszczu i śniegu było nieprzyjemne błoto. Wyżej płynęły potoki wytopione ze śniegu. Na samej górze śnieg. Miejscami nawet zmrożony i kilkudziesięciocentymetrowy.

bukowy las
Bukowy las już bez liści

Na Połoninie szliśmy z Wojtkiem (bo to był nasz wspólny wyjazd) rozkoszując się widokami i wiatrem. Po dość długim pobycie w Bacówce pod Małą Rawką ruszyliśmy na bardziej śnieżną stronę gór.

Wielka Rawka 1307 m.n.p.m Mała Rawka 1272 m.n.p.m
Wielka Rawka 1307 m.n.p.m Mała Rawka 1272 m.n.p.m
cała tamta strona już po zimowemu

Prawie od początku w lesie był twardy śnieg na górze trochę wiało (tak po połonińsku ale nie aż tak aby miało zaburzyć kierunek marszu zwłaszcza silnego chłopa z kijkami trekingowymi) i waliło śniegiem w oczy.

Rawki z kawałkiem Połoniny Caryńskiej
Rawki z kawałkiem Połoniny Caryńskiej pod stopami
jesień i zima na raz

Podchłodziłem się tam trochę czekając na Wojtka. Wiatr był jeszcze śmielszy. Na pożegnenie zejście cichym lasem w przyjemnym śniegu i do domu.

Połonina Caryńska
Połonina Caryńska

Cieszyły takie Bieszczady, bo i kolorowo było z rana i śnieżnie na górze. Mimo iż ludzi na Rawkę szło zaskakująco dużo (jak na moje normy oczywiście). Trasa zacna w ciekawej scenerii zrobiona bez specjalnego wysiłku i zmęczenia.

Idąc
Idąc przez Połoninę

W prawdzie parę lat temu szedłem nią krócej (Połonina Caryńska i Rawki) ale i pogoda i okoliczności były inne. Tamta wędrówka dała niesamowity klimat w lesie. Tym razem las nie dostarczył specjalnych emocji za to połoniny podarowały piękną estetykę zimy, ze szczyptą jesieni, miejscami proprcje były odwrócone.

Na Wielkiej Rawce dymiło
Na Wielkiej Rawce dymiło
ale i cikawe światło się pojawiło

Połonina Caryńska
Połonina Caryńska na najdalszym planie

© 2007-2017 Lesław Obłój