Tatry: Kozia Przełęcz Kozi Wierch i Żleb Kulczyńskiego uciekając przed burzą - nieskutecznie

2013.07.04

Kuźnice [9:00] - Murowaniec (przez Dolinę Jaworzynki) - [10:15] - Kozia Przełęcz - Kozi Wierch (2291 m n.p.m.) [13:30] - Żleb Kulczyńskiego - Murowaniec - Kuźnice [18:35]

Wyjazd tradycyjnie w pojedynkę. O 6:10 z Krakowa. Pogoda typowo letnia słonecznie i ciepło, choć z rozwojem dnia coraz to ciekawsze chmury budziły nadzieję że jednak nudy w pogodzie nie będzie.

Na Kozi Wierch fot. Lesław Obłój
Na Kozi Wierch

Wyprzedzając spore grupki turystów, szybko osiągnąłem (na razie pusty) Murowaniec. Po uzupełnieniu wody ruszyłem wyżej. W Żlebie pod Kozią Przełęczą leżało jeszcze trochę śniegu i lodu - dawało to przyjemny chłód. Samo podejście z Koziej Dolinki na przełęcz suche , co w tej okolicy jest nieczęstym zjawiskiem.

Świnica  fot. Lesław Obłój
Świnica 2301 m n.p.m i Mały Kozi Wierch 2228 m n.p.m

Orla Perć sucha i w tej pogodzie bezpieczna. Szedłem niespiesznie wyczekując chwil gdy chmury zasłaniając słońce pomogą w uzyskaniu akceptowalnego zdjęcia o co niełatwo w tej porze dnia i roku. Widoczność i światło było typowo letnie, ale miło się szło. Byłem w dobrej formie.

Orla Perć  fot. Lesław Obłój
Orla Perć

Zacząłem zastanawiać się czy nie dojść do Skrajnego Granata, bo na Krzyżne, biorąc pod uwagę perspektywę powrotu do Krakowa było raczej za późno. Z rozterki wybawiły mnie czarne pędzące chmury i krople deszczu zaakcentowane grzmotem i błyskawicą w rejonie Krzyżnego właśnie. Decyzja wiec mogła być jedna - natychmiastowy odwrót.

Lodowy fot. Lesław Obłój
Lodowy Szczyt 2627 m n.p.m

Zszedłem pododnie jak przed miesiącem mokrym Żlebem Kulczyńskiego (odnośnik do opisu) , poddany działaniu pierwszej letniej tatrzańskiej burzy w tym roku. Było co prawda łatwiej niż ostatnio - ubył śnieg i lód. Ale za to przybyły grzmoty, co motywowało do szybszego schodzenia.

Chmury burzowe  fot. Lesław Obłój
Burza znad Grantów nadeszła błyskawicznie

Około Zmarzłego Stawu przestało padać i zaczęło wyzierać słońce - przynajmniej w tym rejonie. Z krótkimi zatrzymaniami zszedłem do Kuźnic.

Zmarzły Staw  fot. Lesław Obłój
W okolicy Zmarzłego Stawu zapanował sielankowy spokój

Wyjazd Perciowy, że tak się wyrażę, udało się podotykać trochę skały i pochodzić trochę granią. Fotograficznie jak to w lecie nie jest łatwo, ale chmury i burza pozwoliły kilka razy złapać nawet dobre światło.

© 2007-2013 Lesław Obłój