Gorce : Dolina Lepietnicy na śladówkach backcountry. Wycieczka narciarska Doliną Lepietnicy z synem Frankiem. Najpierw „Śladami Olimpijczyków” później już pozatrasowo – przełajowo. Zima już zaczyna przegrywać z wiosną - zakończenie sezonu narciarskiego.

24.03.2018

Obidowa – Podsolnisko – Doliną Lepietnicy – Podsolnisko – Obidowa (z odwiedzinami polanek po drodze)

Zima się nie daje, choć wiosna mocno naciska. W nocy mróz, klika dni temu dopadło 15 cm świeżego śniegu. Franek – mój syn chciał powtórzyć i poszerzyć trasę która biegaliśmy kilka tygodni temu (nie opisaną w serwisie). Był plan dojścia dokąd się da wzdłuż Lepietnicy.


Ciepły juz klimat w Dolinie Lepietnicy - fot. Lesław Obłój
Ciepły juz klimat w Dolinie Lepietnicy

Rano śnieg był dobry, choć widać już było także i znaczne przecierki w niektórych miejscach jak i pokruszone przez ratrak grudy lodowe. Jedynymi poważnymi mankamentami trasy „Śladami Olimpijczyków” jest tzw. zrywka drewna i kuligi. Niszczy to trasę, zaśmieca i powoduje zbędny dla narciarzy ruch.

Przekroczenie Lepietnicy : po nartach- fot. Lesław Obłój
Przekroczenie Lepietnicy : po nartach

Przy małej pokrywie śnieżnej nawet częste ratrakowanie nie jest w stanie przywrócić trasie wysokich parametrów. Tym razem wspomniana powyżej działalność była niestety bardzo widoczna i uciążliwa. Bo co powiedzieć chociażby o zmrożonym błocie, czy wiórach i paździerzach

Często zdejmowałem narty- fot. Lesław Obłój
Często zdejmowałem narty

Po króciutkim odpoczynku na Podsolnisku ruszyliśmy w las wzdłuż Lepietnicy. Ostatnio już nieco „eksplorowaliśmy” tą okolicę, ale wtedy wybraliśmy trudniejszy wariant pod górę. A śneig wtedy był pierwszorzędny! Teraz chcieliśmy iść doliną i podejść na wysokość Jaworzyny Obidowskiej albo jak najdalej wzdłuż potoku.

Przyjemne trawersy- fot. Lesław Obłój
Przyjemne trawersy

Z początku było świetnie. Las pięknie zimowy - jak na tą porę roku. Brakowało tylko szadzi na igłach i gałęziach. Pierwsze przekroczenie Lepietnicy dało się nam we znaki. Na nartach się nie dało, bo jeden brzeg był odkryty i w kamieniach. Co do mnie na butach też nie, bo od razu wybiłem dziurę i sprawdziłem szczelność obuwia. Lód był marny.

Koniec - dalej potok i kaminie- fot. Lesław Obłój
Koniec na dziś - dalej potok i kaminie

Położyłem więc narty na fragmencie lodu który pozostał najpierw ja potem Franek i po nich przeszliśmy na drugą stronę. Dalsza część drogi wiodła po dopływie potoku. Był lód ale jego trzeszczenie nakazało mi od razu stanąć na nartach. Później fragment leśny i dalej potok, potem znowu...

Ta Dolina jest piękna- fot. Lesław Obłój
Ta Dolina zaprasza narciarzy przełajowych

Odpinanie nart i przypinanie. Przekroczenia potoków były malownicze ale niebezpieczne, to Franek się lekko skąpał to ja... Zabawa backcountry – przygoda na całego. Doszliśmy tylko do miejsca gdzie ścieżynka na Jaworzynę Obidowską odbija na północ („w lewo”).

Jak tu nie wpaść po kolana - fot. Lesław Obłój
Jak tu nie wpaść po kolana

Dalej potok był odkryty, a w górę dało by się tylko na butach. Odwrót tym samym systemem po jeszcze bardziej skąpym lodzie. Wrócimy tam w pełni srogiej zimy i zajdziemy dalej. Iskra w oku syna nie pozostawiła wątpliwości w tej sprawie.

ile lodu zniknęło- fot. Lesław Obłój
Warto porównać ze zdjeciem drugim od góry
ile lodu zniknęło od rana

Aby urozmaicić sobie zjazd do Obidowej zatrzymaliśmy się parę razy aby pojeździć na okolicznych polankach. Głęboki śnieg – tylko nasz, teren pagórkowaty. Fajna zabawa w zasięgu ręki. Wracaliśmy koło trzynastej - w pełnym słońcu śnieg zrobił się mokry i ociekający wodą. Przecierki jeszcze groźniejsze, wiosna atakuje narciarzy...

Okoliczne polany - fot. Lesław Obłój
Okoliczne polany

Bardzo miło spędzony czas. Franek zadowolony, ja też! Opisywałem tu już wyprawę w Gorce na nartach backcountry (Turbacz,Jaworzyna Kamienicka na backcountry) . Tamta trasa to same specjały na wykwintnym stole narciarstwa przełajowego. Tym razem nie była to taka uczta, ale zważywszy na wiosenne okoliczności też nie był to byle jaki fastfood.

Leśne polany- fot. Lesław Obłój
Leśne polany. Śnieg naruszony przez nas.

© 2007-2018 Lesław Obłój