Bieszczady: Tarnica Halicz Rozsypaniec. Zima. Wejście w mglistą i mroźną pogodę. Widmo Brockenu w nagrodę

2014-12-27

Wołosate [8:40] - Tarnica - Halicz - Rozsypaniec - Przełęcz Bukowska - Wołosate [15:15]

Trasa zrobiona z Jackiem. Dość wcześnie wyjechaliśmy z Rzeszowa po świeżym opadzie śniegu, pomimo tego źle na drogach nie było. To był jeden z tych wyjazdów kiedy łapie się jakąkolwiek okazję aby pobyć trochę z górami. Prawdę powiedziawszy specjalnie nafaszerowałem się tabletkami i wstałem z łóżka aby pojechać. Choć czułem się słabo.


bieszczadzkie buki - fot. Lesław Obłój
Lubię bieszczadzką pogiętą bukowinę

W Wołosatym mroźno, a kilka osób wyszło przed nami. U góry widać było lekkie przebłyski słońca - czyli bardzo ciekawie, a na dole mgła.

jabłka na drzewach fot. Lesław Obłój
Po wyjściu z lasu - w pięknym świetle jabłka na kosówce

Szliśmy szybko - minęliśmy na podejściu wszystkich spotkanych uprzednio na parkingu turystów.

stok Tarnicy - fot. Lesław Obłój
Cudowna sceneria podejścia pod Tarnicę

Po wyjściu z lasu naszym oczom objawiło się to co lubię najbardziej. Przerzedzająca się mgła goniona wiatrem i słońce które próbuje ją prześwietlić. Była to cudna sceneria. W takim właśnie otoczeniu szybko weszliśmy na Tarnicę.

biel szadzi fot. Lesław Obłój
Biel szadzi oświtlonej delikatnym słońcem przebijającym się przez mgłę

I znaleźliśmy się powyżej chmur. Odsłaniały się coraz to inne pasma górskie. Ale chmury na około 100 metrów od szczytu były stabilne. Długo pobyliśmy na szczycie podziwiając widowisko. Aż zrobiło się (jak na mój ogląd rzeczywistości) cokolwiek tłumnie - więc należało opuścić to piękne miejsce.

Odsłania się Bukowe Berdo - fot. Lesław Obłój
Odsłania się Bukowe Berdo

Na zboczu Tarnicy znów nagroda - widmo Brockenu, drugi raz w ciągu trzydziestu kilku dni (odnośnik do opisu) .

tarnica fot. Lesław Obłój
Tarnica 1346 m n.p.m.

Później w pogodzie na przemian mgła i słońce. A na dodatek wiaterek - nie za duży, choć na podejściu pod Halicz dało się go odczuć. Piękna sceneria: cały czas, szadź, śnieg - pięknie.

krzyż na tarnicy - fot. Lesław Obłój
Krzyż na Tarnicy

Zejście było nieprzyjemne - z nadwyrężonym kolanem bardzo niewygodnie szło się w koleinie zostawionej przez samochód straży granicznej. Trasa z Przełęczy Bukowskiej do samochodu w Wołosatem była więc podszyta marzeniami o nartach. W końcu w słabym czasie osiągnęliśmy parking.

na zboczu Tarnicy fot. Lesław Obłój
Rodzina przewodników bieszczadzkich poznanych na szlaku schodzi z Tarnicy

W samochodzie poczułem paskudne dreszcze, różne tam bóle - źle się jechało - w domu zmierzyłem 38 stopni i zjadłem zestaw tabletek. Ale i tak wyjazd piękny, ze wszech miar wart przezwyciązenia słabości. W nagrodę cudne światło - piękne zdjęcia i doznania górskie. Bieszczady zimowe - dały się podpatrzeć - choć śniegu nie za dużo.

Widmo Brockenu - mamidło - fot. Lesław Obłój
Widmo Brockenu - mamidło na zboczu Tarnicy
snig fot. Lesław Obłój
Śniegu miejscami było jakby więcej
Pasmo Halicza w chmurze - fot. Lesław Obłój
Pasmo Halicza jeszcze w chmurze
na szlaku fot. Lesław Obłój
Zwykle mam deficyt ludzi na zdjęciach
tym razem Jacek "pozował" dzielnie nadając "kolorytu" wielu fotografiom
Mały Halicz - fot. Lesław Obłój
Dojście do Małego Halicza było wietrzne i zimne
Mały Halicz fot. Lesław Obłój
Chwilami interesujące światło modelowało krajobraz
na Halicz - fot. Lesław Obłój
Szadź w drodze na Halicz
Halicz fot. Lesław Obłój
Halicz 1333 m n.p.m.
© 2007-2014 Lesław Obłój