Tatry: Świnica wejście zimowe na wierzchołek taternicki. Pełna zima. Interesujące warunki : morze chmur i chmurospady.

03.03.2011

Kasprowy Wierch - Świnica : wierzchołek taternicki (2291 m n.p.m.) - Liliowe - Murowaniec - Kuźnice (Doliną Jaworzynki)

Wyjazd bez towarzystwa o 6:40 z Krakowa. Trochę póńno, więc dla przyspieszenia wydarzeń wyjechałem kolejką na Kasprowy Wierch. Pogoda przefotograficzna - inwersja - morze chmur - słoneczko, mrozik. No i góry - co tylko trzeba.

Skitourowiec na Świnicę - fot. Lesław Obłój
Skitourowiec idzie zjechać z Liliowego.
Góruje Świnica.

Po wyjeździe na Kasprowca przez chwilkę było przejrzyście. Świnica jak i Czerwone Wierchy były widoczne ostro nad morzem chmur. Później podstawa chmur się zmieniła i nic nie było widać. Postałem chwilkę koło obserwatorium i udałem się w kierunku mojej Góry...

Chmurospad - fot. Lesław Obłój
Chmurospad w Dolinę Gąsienicową

Trasa dosyć trudna, śnieg zbity zmrozony - choć nie za dużo go było. Miejscami wystające kamienie i skały. Właściwie trudności zaczęły się w okolicy Beskidu i nieustępowały do końca - nasilenie ich było różne ale były cały czas. Przydały by się raki. Szczególnie do Przełęczy Świnickiej w górę. Niestety ich nie było. Było wiec niebezpiecznie, nie ma co ukrywać. Twardość śniegu wymagała sporej rozwagi. Ale ja do chodzenia bez raków w trudnych warunkach jestem przyzwyczajony. Wymaga to dużo koncentracji, ale... kiedyś tak się ponoć chodziło.

Morze chmur - fot. Lesław Obłój
Morze chmur
Szczyty Tatr Zachodnich jako wyspy

Pomagały (właściwie były niezbedne, bo czekana też nie miałem) kijki i mocne buty - czasem trzeba było sobie wyrąbać punkt podparcia, jakieś stopnie, czy wspomóc skałą jeśli takowa była na wierzchu.

Rzut oka na Przełęcz Świnicką - fot. Lesław Obłój
Rzut oka na Przełęcz Świnicką

W połowie podejścia pod szczyt, od Przełęczy Świnickiej wyszedłem z chmur i oczom objawił się wspaniały widok. Morze chmur, wystające z niego niczym wyspy szczyty Tatr Zachodnich i Giewont. Od tego momentu do szczytu Świnicy było juz gorąco i słonecznie. Na szczycie wspaniale. Pobyłem tam dosyć długo - pojadłem. Z czasem przybyła trójka wspinaczy z dobrym sprzętem. Dwójka z nich zatakowała granią Świnicę. Zazdrościłem im tego trawersu. Ale co... w porównaniu do nich byłem ... goły i tak się dziwili patrząc iż w samych butach tu jestem.

Morze chmurinna strona - fot. Lesław Obłój
Morze chmur
Chmury chwilowo ujawniały niektóre szczyty

Ogólnie na trasie jak na tę porę roku dosyć dużo ludzi. W tym SkiTourowcy z Niemiec. W drodze powrotnej trochę dupozjazdów kontrolowanych. Bo lubię i oszczędzają koloano. Które notabene osłabione trudnościami (bezrakowego chodzenia) odezwało się ostrym bólem. Ale dałem radę. Choć na zejściu z Przełęczy pod Kopami było już bardzo niewesoło.

Świnica - fot. Lesław Obłój
Świnica - wierzchołek główny

Piękny wyjazd - zimowa trasa - dobre zdjęcia. Tylko rodość.

Morze chmur jeszcze inna strona - fot. Lesław Obłój
Morze chmur po stronie południowej
Dywan od Orlej Perci do Lodowego
MOrze chmur - zupa - fot. Lesław Obłój
Niczym gotująca się zupa. Ograniczona jakby garńcem - szczytami dwutysięcznymi
Morze chmur kolejna odsłona - fot. Lesław Obłój
Morze chmur - kolejna odsłona spektaklu
Morze chmur - patrzy - fot. Lesław Obłój
Na "taternickim" wierchołku Świnicy
Każdy tak przystawał i chłonął spektakl
Morze chmur - patrzą - fot. Lesław Obłój
Podejście na wiechołek "taternicki" Świnicy
Piękno śnieżnych warunków - fot. Lesław Obłój
Piękno śnieżnych warunków
Chmura pochłania Cichą Dolinę - fot. Lesław Obłój
Chmura pochłania Cichą Dolinę
Trawers Świnicy - fot. Lesław Obłój
Trawers Świnicy
© 2007-2013 Lesław Obłój