Tatry: Kościelec w lodzie i mgle przed samym zachodem słońca

2013.09.29

Kuźnice - Murowaniec (przez Dolinę Jaworzynki) - Czarny Staw Gąsienicowy - Kościelec - Czarny Staw Gąsienicowy - Murowaniec

Dwudniowy wyjazd bez towarzystwa w niepełnym zdrowiu. Pogoda słoneczna, u góry chmury. Budziło to nadzieję na udane zdjęcia i przyjemną wycieczkę.

Lód fot. Lesław Obłój
Lód na szlaku - urozmaicał wycieczkę dziś jak i jutro

Po zainstalowaniu się w schronisku ruszyłem w góry. Niestety akurat nadeszły chmury i usadowiły się na wysokości około 2000 metrów. Szybko osiągnąłem Karb. Góra powyżej była cała we mgle. Dodatkowo oblodzenie sprawiało konieczność ostrożnego podchodzenia.

Czarny Staw Gąsienicowy fot. Lesław Obłój
Czarny Staw Gąsienicowy

Na szczycie spędziłem ponad godzinę wyłapując chwile gdy chmury sie przeżedzały. Nie były to wyśmienite warunki. Miałem świadomość że w okolicy zachodu słońca może się na chwilę zrobić ładnie.

Świnica  fot. Lesław Obłój
Świnica 2301 m n.p.m. - jeden z celów na jutro

Poczekałem, mimo że było zimno i wietrznie. Kiedy do zachodu słońca zostalo mniej niż godzinę zacząłem powolne schodzenie. Nie chaiłem schodzić po lodzie w pojedynkę i po ciemku. Później się okazało że chwila dobrego światła przed zachodem nastała, ale wybór i tak był słusznym.

Chmury i góry fot. Lesław Obłój
Mogłem liczyć co najwyżej na momenty takiej gry

Część trasy powrotnej wypadła w cichej i samotnej ciemności. Celowo nie biorę czołówki na łatwy szlak. Naturalna ciemność w górach dodaje zawsze nieporównywalne doznania. Okupione to jest tempem itd... ale czasem warto to poczuć. Wyjście mozna podumować jako udane - górsko piękny choć krótki szlak. Zrobiony w dobrym tempie, w ciekawych warunkach. Dodatkowo w znacznej mierze w samotności. Kolano nadwyrężyłem, ale źle nie było. Fotograficznie tylko bez satysfakcji.

© 2007-2013 Lesław Obłój