Tatry: Kozi Wierch. Piękna trasa w warunkach zimowych w pięknym słońcu. Zima w odwrocie ale nie tu.

25.03.2012

Palenica Białczańska - Dolina Roztoki - Dolina Pięciu Stawów Polskich - Kozi Wierch (2291 m n.p.m.) - DPSP - Dolina Roztoki - Palenica Białczańska

Wyjazd samotny. Planowałem wyjechać o 5:05 z Krakowa, niestety jak się okazało przeoczyłem zmianę czasu na letni i siłą rzeczy pojechałem o 6:10. W Zakopanem po perturbacjach z busami do Palenicy (wiadomo nie ma tzw. sezonu to górale czekają aż się im bus zapełni) wreszcie wyruszyłem na traskę. Prawdą jest że w Zakopanem śniegu malutko ale już tak od Cyrhli to już całkiem sporo. W górach oczywiście prawdziwa zima, jednakowoż lawinowa tylko "dwójka" dawała nadzieję na udaną turę.

Piątka
Schronisko jeszcze zasypane po dachy

Na asfalcie do Moka miejscami lód, pod nogami śniegu nie było. Za to od wejścia w las już regularnie po śniegu, poziom tak pod znaki z oznaczeniami kierunków szlaków, albo miejscami i więcej. Początkowo niewielu tyrystów, w zasadzie do "Piątki" szedłem sam. Później na trasie trochę skitourowców, piechurów znikoma ilość.
Słońce , niedziela przepięknie...

trawers
Na Przednim Stawie Polskim

Dojście do "Piątki" obrałem pod wyciągiem towarowym, dosyć nieprzyjemna górka, szczególnie trawers stromego przecież stoku w końcowej fazie. Ale było miękkawo no i miałem kijki to trzymało dość dobrze. W każdym razie czułem się bezpiecznie mimo braku raków. Schronisko jeszcze zasypane po dach, tak że ładniutko, poza tym dolina cała w śniegu, stawy zlodowaciałe i zaśnieżone.

Niebo góry i morze
Niebo góry i morze

Można robić skróty. Miejscami gdy trafiło się na śnieg nie ubity (o co nie było trudno) wpadało się - dokąd się dało. Przez to chwilami było ciężko - śnieg gównie mokry, ciężki. Co miało zalety takie że dosyć trzymało - a szedłem bez raków. Dla widoków wszedłem sobie najpierw na Wyżnią Kopkę. Z niej ciekawy "kwadrat" z widokiem na Przedni Staw Polski. Później już dążyłem do celu.

DPSP
Dolina w całości pokryta śniegiem i dostępna bez ograniczeń ścieżkowych

Wariant wejściowy na Kozi to klasyczna zimowa trasa grzędą na wschód (prawo) od Szerokiego Żlebu - cały czas pionowo pod górę. Przyznam że było momentami ciężko. Faktem jest że nieprzespana noc i choroba zrobiły swoje -pierwszy raz od grudnia zdecydowałem się wyjść dalej niż do sklepu Ale myślę że nawet w pełnym zdrowiu nie był by to spacerek. Zwarzywszy dodatkowo na piekące słońce.

Z Koziego
Zjazd z Koziego Wierchu wygląda imponująco

Technicznie to w porządku, ale żmudność trasy duża... Szczególnie podejście od dna Doliny na Kozi w takim śniegu i pełnym słońcu.
Na odcinku perciowym trawersy już raczej twarde ale nie na tyle żeby było bardzo niebezpiecznie. Z góry widoki przecudowne.
Jak miałem schodzić to schłodziło się i zaczął padać śnieg - leciuteńko... ale to wystarczyło żeby powietrze się przeczyściło, jeszcze piękniej zaczęło być ale czas naglił.

Skitoury w Szerokim Żlebie
Skitoury w okolicach Szerokiego Żlebu - właściwie to na nogach (rakach) spotkałem tylko kilku turystów,
za to dla skitourowców to był dobry dzień

Wariant zejściowy to długi satysfakcjonujący dupozjazd od szczytu prawie do Stawu. Dupa odmrożona, przemoczona i wymasowana, ale było warto.

Dolina Gąsienicowa
Dolina Gąsienicowa pod grubą warstwą śniegu widziana z Koziego Wierchu

W schronisku zmęczony odwodniony nieco mimo posiadania termosu z herbatką, a przy tym przemoczony po dupozjaździe, wypiłem coś, odpocząłem troszkę i w drogę z powrotem. Trawers zejściowy tą sama traską od schroniska tym razem był bardziej niebezpieczny, z uwagi na drogę w dół i zacienienie. Na szczęscie moje buty wyśmienicie trzymją w śniegu.

Świnica i Tatry Zachodnie
Świnica (2301 m n.p.m.) i okolica aż po Tatry Zachodnie

W Dolinie Roztoki znów spotkania ze skitourowcami, zwykle sympatyczne, ale trzeba powiedzieć że niektórzy poczynają sobie niekulturalnie rozpędzając się do niekontrolowanych predkości na wąskich leśnych ścieżkach

DPSP
Dolina Pięciu Stawów Polskich i wszytko co możliwe na południu

Piękny wypad i sycący trasa zrobiona bardzo szybko. Mając żelastwo pewnie zdecydował bym się na na jakiś dodatkowy wariant perciowy. Bez raków i czekana niebezpieczeństwo jednak było by zbyt duże

Świnica
Świnica, Giewont, Kasprowy Wierch, Kościelec,Tatry Zachodnie i mała prywata
Świnica
Świnica, ze zdjęcia to pełna piękna zima
Nowa Roztoka
Skitourowcy w (na) Nowej Roztoce, chyba to może być za dużo jak dla starego szałasu,
cóż niektórzy myślą inaczej.
© 2007-2012 Lesław Obłój