Tatry: Czarny Staw Gąsienicowy. Zima, mocna trójka lawinowa. Szlak przebyty z synem.

2015-03-07

Kuźnice - Murowaniec (przez Skupniów Upłaz) - Czarny Staw Gąsienicowy - Murowaniec - Kuźnice

Trójka lawinowa i mój syn bardzo chętny do tatrzańskiego wyjazdu. Jak zwykle trzeba było ambicje i plany górskie dostosować do aktualnych warunków i możliwości. Tym razem zrezygnowałem ze Świnicy - bardzo wdziecznego celu zimowego, nawet na trójkę lawinową w sam raz.


Skupniów Upłaz - fot. Lesław Obłój
Skupniów Upłaz

Po niewczesnym przyjeździe z Krakowa ruszyłem z Franusiem ładnie pokrytym śniegiem kuźnickim lasem.

Trawers widokowy fot. Lesław Obłój
Widokowy trawers dosyć stromego stoku

Mimo jak na moje zwyczaje później pory, piechurów w zasadzie nie było. Jedynie skitourowcy co chwila mijali nas uklepując i wyślizgując trasę.

Coraz bliżej - fot. Lesław Obłój
Coraz bliżej...wyłonił się Kościelec

Pogoda była słoneczna, lekki mróz. Szło nam się dobrze i dosyć szybko. W Murowańcu zatrzymaliśmy się na dłużej.

Czarny Staw Gąsienicowy fot. Lesław Obłój
Czarny Staw Gąsienicowy

Dalsza cześć trasy już tradycyjnie piękniejsza. Szliśmy wąskim dobrze ubitym trawersem bez raków. Co chwila ratowaliśmy dupy niewprawnym skitourowcom a i swoje zdrowie chroniąc się przed zjeżdżającym bez wyobraźni i jakiejkolwiek kontroli prędkości narciarzami. Na tej trasie podobnie jest na odcinku od nartostrady do Doliny Gąsienicowej. Naszła mnie reflekcja że parę lat temu nie było tak źle pod tym względem.

w górach dużo śniegu - fot. Lesław Obłój
w górach dużo śniegu

Staw Gąsienicowy w pięknym śniegu, powyżej stawu śniegu dużo - typowo zimowa pogoda. Pobiegaliśmy po stawie i tą samą drogą, przerwaną dłuższym pobytem w Murowańcu wróciliśmy do Kuźnic i dalej w przepełnionym autobusie do Krakowa.

w górach śniegu fot. Lesław Obłój
Cudnie cztelne choć wymagające ostrożności a zapraszające podejścia...ale i tak znakomita większość
turystów kończyła wycieczki właśnie tu na Czarnym Stawie

Zejście było utrudnione bo trasa wyślizgana przez narty a raczej foki była bardzo śliska.

Zjechał bym tędy czy nie...- fot. Lesław Obłój
Zjechał bym tędy czy nie...

Dolina Gąsienicowa fot. Lesław Obłój
Dolina Gąsienicowa - powroty do Betlejemki

Wyjazd rodzinny - zimą w zimową pogodę. Bardzo dobry czas spędzony z synem. Nie widziałem po drodze nikogo w podobnym do niego wieku, spotkani turyści z szacunkiem i podziwem odnosili się do niego, a bo i szedł dzielnie i mocno. Na wyższe zimowe cele przyjdzie na Franka jeszcze czas.

Poczekaliśmy trochę na taką poświatę - fot. Lesław Obłój
Poczekaliśmy trochę na taką poświatę
© 2007-2015 Lesław Obłój